ďťż
[Aplikacja]Frakcja przestępcza ,,Varios Los Aztecas"/ro


Czy to życie jest miłością, czy to miłość życiem?


Jest 1950r. w Meksyku trwają zacięte walki policji z przestępczością zorganizowaną. Na świat przychodzi młody Meksykanin o imieniu Esteban Cruzo.

Jego ojciec jest policjantem matka ciężko pracuje jako kasjerka w okolicznym sklepie. Esteban wychowuje się w Mieście Meksyk na slumsach w dzielnicy Los Toros. Jego rodzina mieszkała w mieszkalnym bloku. Esteban jako młody chłopiec co niedzielę chodzi do kościoła modli się zawierza życie Bogu. Kontakty Estebana z ojcem nie były dobre, ojciec wracał późno z domu często był zmęczony i zdenerwowany, ale kiedy ojciec chłopca miał czas rozmawiał z nim i bawił się. Wyobraźnia chłopca była wielka, młodzieniec interesował się historią Meksyku i Indianami, lubił czytać legendy o pradawnym ludzie Azteków. Chłopiec zbierał ich figurki i interesował się nimi uważał ich za wzór. Jak na jego wiek znał bardzo dobrze historię i kulturę Indian Azteków.

Matka natomiast harowała jak wół aby tylko jej syn miał co jeść. Rodzina Cruzo w nie była zamożna a Esteban wychowywał się na ulicy, widział nie raz wytatuowanych Meksykan i Latynosów noszących przy sobie kije. Chłopiec wtedy jeszcze nie wiedział że jest to gang, który pochodzi z tamtej dzielnicy, nie wiedział także że mogą stanowić niebezpieczeństwo dla jego rodziny. Chodź ojciec chłopca był policjantem to Esteban wyobrażał sobie przestępców jako ubranych na czarno zbirów noszących kominiarki na głowie a w rękach karabiny maszynowe i bazooki. Pewnego słonecznego dnia niedaleko bloku chłopczyka kręciło się 4 Latynosów w luźnych podkoszulkach i pomarańczowych bandanach. Kiedy chłopczyk szedł do domu jeden z nich zapytał go:
-Czy jest może tatuś w domu?
-Tak jest właśnie wrócił z pracy.-Odpowiedział Esteban.
-Zaprowadzisz nas do niego? Jesteśmy znajomymi, musimy sobie wyjaśnić parę spraw.-Powiedział Latynos miłym głosem.
-Dobrze proszę za mną-Powiedział chłopiec i poszedł z Latynosami do domu.
Wtem akcja potoczyła się nie tak. Chłopiec wprowadził ludzi do mieszkania potem do pokoju ojca gdzie on oglądał telewizję. Chłopiec był ciekawy o czym rozmawiają dziwnie ubrani ludzie z jego ojcem. Usłyszał rozmowę:
-Co teraz kur*a na to powiesz Pedejo? Andrés teraz siedzi a my opłaciliśmy [cenzura]*anym glinom wszystkie wykroczenia i przestępstwa.-Powiedział jeden z nich.
-Łyso ci chingado aceituno? –Powiedział drugi.
-Kur*a opłaciliście wszystko nam do przyszłej soboty nie wiem o co chodzi muszę pogadać z komendantem.
-Obawiam się że już nie zdążysz-Wtem tajemniczy ,,typek”, jeden z nich wyją zza pasa pistolet i wycelował w głowę jego ojca i wystrzelił.
Chłopczyk zsikał się w majtki ze strachu i już chciał uciekać kiedy jeden morderców chwycił go za ramię i powiedział:
-Twój ojciec był pier*olonym cabrón, więc nie płacz po tej stracie. Hahaha
Esteban uderzył gangstera w twarz tak mocno, że wybił mu zęba. Ale Latynos tylko spluną na niego i odszedł. Kiedy mafiozi wyszli z domu Esteban był zdruzgotany, nie wiedział co robić. Matka była wtedy w pracy więc chłopiec został sam z martwym ciałem. Dziecko podeszło z łzami w oczach do martwego ojca, uklękło nad jego ciałem. Esteban był bardzo zdenerwowany i zaczął niszczyć i kopać wszystko co było dookoła. Przez przypadek kopną biurko tak mocno że drewniane drzwiczki do szafki połamały się. W szafce był pistolet, chodź chłopiec miał już 9 lat wiedział jak posługiwać się bronią-wszystko przez filmy i kreskówki. Chłopiec wziął broń do ręki załadował, wyjrzał przez okno zobaczył, że ludzie, którzy zabili jego ojca szwendają się obok jego bloku. Esteban z bronią w ręku szybko wybiegł z domu przed budynek. Z rozpędu wpadł na Latynosa, który powiedział:
-Hehe. Co dzieciaku chcesz się upodabniać do nas?
-Giń Puta!- Krzykną Esteban i wystrzelił. Trafił Gangstera prosto w głowę.
Po pierwszym strzale padły też 3 następne w Latynosów pomarańczowych bandanach. Chłopiec zabił wszystkich i pobiegł do kościoła aby wyspowiadać się z czynu, ksiądz nie uwierzył mu i odesłał do domu. Po całym zajściu ludzie patrzyli na chłopca ,,wielkimi oczami”, nikt jeszcze nie widział jeszcze jak 9-letnie dziecko rozstrzeliwuje gangsterów. E Potem kiedy policja już była na miejscu i matka chłopca wróciła z pracy, chłopiec powiedział im całą prawdę. Policja w Meksyku sama łamie prawo i nie postępuje według niego więc policjanci nie próbowali nawet ukarać młodego mordercy. Wieczorem kiedy matka rozmawiała z synkiem powiedziała mu, że tatuś nie do końca chronił prawo i dobrych ludzi, brał łapówki i był skorumpowany. Chłopiec rozumiał wszystko co mówi matka, musiał stać się szybko mężczyzną. Następnego dnia podeszło do niego kilku Meksykan, którzy znali się z jego ojcem. Jeden z nich mówi do chłopca:
-Popisałeś się mały, słyszałem o całym zajściu.
-Masz tu prezencik.- Powiedział mężczyzna i wyją z kieszeni torebeczkę z białym proszkiem.
Chłopiec wziął podarunek i pokazał to matce. Kobieta wiedziała, że to narkotyk ale nie wyrzuciła go, postanowiła to sprzedać prawdopodobnie była to kokaina więc za taki handel dostałaby niezłą sumę.

Esteban od czasu śmierci ojca zmienił się i w wieku 15 lat postanowił z paroma kolegami założyć ,,klub”, który nazywałby się ,, Varios Los Aztecas” co znaczyło ,,Kilku Azteków” mieli się zajmować drobnymi kradzieżami. Po roku ich ,,klub” stał się czymś więcej i tak powstała nowa organizacja przestępcza: ,,VARIOS LOS AZTECAS”, której Eesteban Cruzo był głównym Szefem czyli Jefe.

Jego członkowie nosili błękitne bandany co dla Jefe miało duży związek z religią, Bogiem, wiernością i przyjaźnią a także odwagą i siłą. Esteban z Meksykanami z Aztecas zajmowali się napadami, kradzieżami a także porwaniami z czego najbardziej słynęli i za porwania mieli najwięcej pieniędzy. Gang lokował się na Los Toros i w okolicach tej dzielnicy. Nieproszeni goście na ich terenie często zostali bici i okradani przez członków gangu, każdy wiedział, że jeśli ktoś pokaże się tam nocą nie spotka go tam nic miłego, za dnia też nie było bezpiecznie.

Za pieniądze zarobione z przestępstw gang kupuje ziemię za miastem gdzie zakłada plantację marihuany. Handel tym narkotykiem przyniósł im wielkie zyski dzięki czemu mogli spokojnie naginać prawo płacąc policji łapówki i zastraszając cywili.
W gangu panowały zasady kto ich nie przestrzegał ,,szedł do piachu”. Dzięki zasadom i regułom gang utrzymywał się i zarabiał bez poślizgów. Naturalnie Varios Los Aztecas mieli swoich wrogów ale dzięki nowoczesnemu sprzętowi militarnemu zakupionego od wojska za spore pieniądze, mieli dużą przewagę i w ten sposób żaden inny gang lub przestępca nie próbował im zawadzać. Jefe i jego ludzie cechowali się dużą religijnością i zasadami moralnymi. Gang po 5 latach funkcjonowania miał wysokie dyskoteki i kluby w swoim posiadaniu gdzie sprzedawał narkotyki.
Jeśli Esteban własnoręcznie podarował ci niebieską bandanę czułeś się kimś ważnym. W gangu były określone stanowisko i każdy członek za wyższe stanowisko u Jefe robił sobie tatuaż na ciele z określonym wzorem co oznaczało oficjalną przynależność do Varios Los Aztecas.
W 1970 roku Esteban poznał na jednej z dyskotek piękną Hiszpankę- Catarinę z, którą miał romans. Po 2 miesiącach znajomości Catarina i Esteban pobrali się i byli małżeństwem. W 1971 roku Catarina urodziła syna- Ramira, który po śmierci ojca miałby zająć się interesem i zostać Jefe. Esteban wychował Ramira na twardziela ale także na religijnego człowieka, czytał z nim biblię oraz mówił dużo o Bogu. Esteban bardzo kochał Catarinę i poświęciłby dla niej wszystko. W 1980 roku włoska mafia porwała Catarinę i zażądała za nią okup w wysokości 10 milionów pesos. Esteban był wściekły, uważał się za bossa Meksykańskiego półświatka a nie za gangstera, któremu grozi mafia z Europu. Mężczyzna po całym zajściu rozpoczął krwawą jadkę na ulicach Meksyku. Przez 3 dni trwała wojna między Włochami a Meksykanami z Aztecas. Włosi byli nowi w mieście i postanowili zacząć się czuć w Meksyku jak ,,u siebie”. Jefe i jego ludzie myśleli że uda im się odzyskać Catarinę ale włoska mafia dysponowała taką kwotą pieniędzy, że łapówki, które płacił Esteban meksykańskiej policji równały się prawie 0 w porównaniu jaką kwotę zapłacili Włosi policji i wojsku aby zajęło się tym gangiem. Esteban był bogaty ale nie miał aż tylu pieniędzy postanowił oddać wszystkie swoje lokale Włochom i tak też zrobił ale Włosi w zamian przysłali mu odciętą głowę Catariny. Esteban po śmierci kobiety, którą bardzo kochał popadł w rozpacz- zaczął ćpać LSD i brać kokainę. Jednak to, że Catarina nie żyje a że Esteban jest zrozpaczony nie wystarczyło im, dlatego na koniec aby gang przestał istnieć kazali mu się wynieść z miasta pod groźbą zabicia jego syna, który mu pozostał. Gangster bał się o syna i tak opuścił Meksyk- kraj który bardzo kochał i z ostatnich zaoszczędzonych pieniędzy kupił łódź, którą popłyną do miasta Los Santos z synem i z kilkoma Meksykaninami z Varios Los Aztecas. Kiedy dopłynęli do Los Santos, Esteban był w ciężkim stanie uzależnienia. Nie wytrzymywał godziny bez dania sobie w żyłę lub powąchania trochę kokainy. Kiedy ostatni gangsterzy z Varios Los Aztecas i Jefe dopłynęli do portu w Marina Beach postanowili kupić mały domek w dzielnicy El Corona i tam zamieszkać.

W 1990 roku Esteban przedawkował dragi i zmarł. Na pogrzeb przyszła garstka Latynosów i Meksykan. Po śmierci ojca Ramiro nie załamywał się był twardy więc potrafił znieść dużo. Ramiro przejął władzę nad Varios Los Aztecas i utrzymywał ją twardą ręką. Ramiro jako chłopiec interesował się motoryzacją i samochodami a ponieważ miał trochę pieniędzy kupił sobie auto z tak zwaną hydrauliką. To stało się nową ,,wizytówką” Varios Los Aztecas- auta o niskim zawieszeniu z wbudowanym systemem hydraulicznym czyli inaczej Lowridery, potocznie nazywane ,,lo-lo”.

Aztecas często organizowali zawody lowriderowe, wygrywał ten kto najładniej i najefektowniej ,,zatańczy” swoim lowriderem. Na takie zawody zjeżdżało się całe Los Santos czasami nawet wrogie gangi Aztecas przyjeżdżały tu aby podziwiać lub samemu pokazać swoje umiejętności ,,tańczenia” autami.
Kiedy, któryś z ludzi zdradził ćwiartował jego ciało na kawałki. Można śmiało powiedzieć, że Ramiro jest o wiele lepszym Jefe i lepiej zarządza gangiem niż ojciec. W 1995 roku Ramiro kupił lokal na El Corona i tam zrobił salon tatuażu ,,Aztecas Tatoo” i zatrudnił tam najlepszych tatuażystów z całego Los Santos. Ma zamiar także otworzyć Meksykański Bar i tam serwować meksykańskie żarcie i zimną tequile. Gang co niedzielę jeździ swoimi autami do kościoła, ma określone zasady. Dużo osób przyjeżdża na El Corona kupić zioło. Ramiro nie zajmuje się handlem bronią tylko sam kupuje je od wojska za ,,drobną” opłatą. Ramiro w domu i lokum gangu pędzi tequile domowej roboty. Od czasu przyjazdu do Los Santos zdążył też znaleźć sobie nowych wrogów, którzy nie koniecznie są dla niego korzystni. Ramiro nie jest rasistą nie czuje nienawiści do czarnych ale uważa, że na błękitną bandanę zasługują tylko rodowici Meksykanie.


-Nie wolno robić jakichkolwiek napadów i porwań bez zgody Jefe.
-Nie zachowujemy się jak rasiści mamy XXI wiek i nie mam zamiaru tolerować jakichkolwiek objawów nienawiści do czarnych.
-Ludzie nie powinni się nas bać ale nas szanować, więc kiedy ktoś poprosi was o pomoc macie mu pomóc jeśli tylko macie czas w ten sposób zdobędziemy szacunek u cywili.
-Jest regularna składka na łapówki dla policji, każdy członek gangu ma płacić chyba że wolicie siedzieć w pace. Jak wiadomo policja w LS jest skorumpowana i mafie płacą duże pieniądze aby hamować rozgłos, jeśli zaoszczędzimy więcej tym lepiej chyba, że wolicie siedzieć w więzieniu.
-Jeśli jakakolwiek podejrzana osoba kręci się po dzielnicy mamy prawo ją przeszukać, jeśli będzie pokazywała jakieś przejawy agresji mamy prawo ją pobić, nie łazimy z bronią w ręku ludzie nie mają się nas bać lecz szanować. Strzelamy tylko wtedy gdy ktoś w nas strzeli.
-Nasz zarobek opiera się na handlu dragami i porwaniach można też handlować bronią. Napady okazjonalnie nie chcemy aby całe miasto o nas huczało.
-Nie obrażamy siebie nawzajem.
-Szanujemy Jefe i jego słowo traktujemy jak świętość. Tylko prawa ręka może mu doradzać.
-W niedzielę jedziemy całym gangiem do kościoła w LS na mszę.
-Z każdego wykroczenia i przestępstwa oraz jakiegokolwiek grzechu mamy się wyspowiadać w kościele dla zaufanego księdza dlatego co każdą niedzielę jeździmy do kościoła.
-Członkowie Varios Los Aztecas mają nosić na szyi metalowe krzyże a na ich piersiach ma widnieć tatuaż z krzyżem.
-60% swojego wolnego czasu siedzimy na dzielnicy, pijemy tequile, palimy cygara lub zioło. 20% wolnego czasu to wypady na ustawki, G’B, wojny z wrogimi gangami, porwania. 20% wolnego czasu pozostawiamy dla siebie i w tym czasie robimy co chcemy, nie można robić jakichkolwiek strzelanin ani napadów, to czas poświęcony wam czyli np. randka, kolacja.
-Pomagamy sobie nawzajem dlatego gdy ktoś z naszych ma kłopoty mamy natychmiast wsiadać w auto i ruszyć mu na pomoc.
-Nie pokazujemy się na dzielnicy gdy jesteśmy poszukiwani, nie chcemy rozgłosu i policji na dzielnicy więc zawsze kiedy jesteśmy poszukiwani listem gończym siedzimy cicho w motelu lub w wybranej przez nas kryjówce.
-Zawody lowriderowe może organizować każda ranga posiadająca auto z hydrauliką i bez sportowego nadwozia.

-Nie robimy DM, RK .
-Nie chodzimy po dzielnicy z bronią w ręku to non RP.
-Nie obrażamy członków OOC i IC.
-Nie prosimy o rangę.
-Małe rangi mają za zadanie pilnować dzielnicy kiedy usłyszę że ktoś kto ma rangę mniej niż 4 robił ustawkę, G’B, porwanie to natychmiastowy wylot z gangu.
-Nie podważamy słowa bossa.
-Gdy ktoś nas zdradzi lub odejdzie dobrowolnie wtedy dajemy mu CK. Ktoś kto dołącza do gangu automatycznie akceptuje CK. Jeśli ja czyli Jefe kogoś wywali wtedy omija go CK, Ck jest tylko wtedy gdy ktoś sam odejdzie a nie zostanie wyrzucony.
-Od członków gangu dla członków gangu broń i dragi są za darmo(wyjątki-miotacz ognia, C4, beczki,)


Kilka słów o nas i o naszym postępowaniu IC i OOC:
-Nosimy błękitne bandany i jesteśmy uduchowieni.
-Handlujemy ziołem pijemy tequile, nasz styl życia ma być w meksykańskim stylu.
-Musimy znać przynajmniej podstawowe hiszpańskie słówka bez tego ani rusz.
-W salonie tatuażu na El Corona możemy robić innym graczom tatuaże(za pomocą /me i /do).
-Jesteśmy Meksykanami dlatego witamy się jak Meksykanie- Hóla Amigo a nie Yo Niggaz.
-Nie lubimy strzelanin więc unikamy konfrontacji.
-Jemy meksykańskie ewentualnie włoskie potrawy. Żadnych amerykańskich fast foodów.
-Jeździmy lowriderami robimy także zawody lowriderowe gdzie zapraszamy swoich znajomych lub przyjaciół. Zawody możemy organizować na wielką skalę.

Naszym kolorem jest błękit. Dlaczego? Błękit jest związany z religią, Matką Boską, wiernością, odwagą, stałością ,czułością. Ale niebieskie błyskawice, błękitny dym - budziły strach i zło. Ten kolor oznacza to, że dla wrogów jesteśmy okrutni i źli a dla przyjaciół zawsze służymy pomocą i dobrocią.

Ranga 6-Jefe(boss)-Ramiro_Cruzo-To on jest głównym szefem i on rozkazuje innym, on podejmuje decyzję gangu.
Ranga 5-Mano derecha(Hiszp. Prawa ręka)-On jest prawą ręką Jefe i jego najlepszym przyjacielem. Jest także prywatnym szoferem i ochroniarzem Jefe. On rozmawia z osobami, które chcą zamieszkać u nas. Ma prawo przyjąć kogoś jako mieszkańca lub odrzucić.
Ranga 4-Asistente-Pomaga mniejszym rangom, może organizować ustawki i małe G’B
Ranga 3- Genuino Azteca(prawdziwy Aztek) -Siedzi na dzielnicy i pilnuje terenu. Często handluje ziołem lub bronią. Ma nie zbyt wiele do powiedzenia, stara się zyskać powodzenie u Jefe. Ma już szacunek u innych członków prócz Jefe.
Ranga 2- Comerciante(diler) -Handluje ziołem i bronią. Nie może opuszczać dzielnicy bez ważniejszego powodu. Stara się zyskać powodzenie u Mano derecha. Nie ma prawie nic do powiedzenia.
Ranga 1- Alumno(uczeń)-Młodziak w gangu, dopiero co dostał błękitną bandanę nie ma jeszcze zbyt wiele praw. Uczy się jak być prawdziwym Aztecas od wyższych rang. Jefe nie okazuje dla niego szacunku.
Ranga 0- Nuevo(nowy) Nosi już bandanę ale nie ma na ciele tatuażu oznaczającego że należy do gangu. Nikt nie ma do niego szacunku. Stara się wyrobić respekt pomagając wyższym rangom.
Jefe kiedy awansuje członka Varios Los Aztecas robi mu na cielę tatuaż oznaczający wyższą rangę i więcej uprawnień dla danego członka.((uprawnień OOC i IC))

Nasza dzielnica to El Corona. Od lat była ostoją dla Meksykan, Latynosów, Hiszpan, niekiedy także dla czarnych.

Nie było tu bezpiecznie ale porządny człowiek znalazł na El Corona miejsce dla siebie. Mieszkańcy często przesiadywali na dachach bloków mieszkalnych, a na ulicach kręcili się dealerzy oraz inne cwaniaki.

Skiny:
ID:116-Skin LD
ID:115
ID:114
ID:298[skin kobiety]
Broń na spawn:
ID: 24 Desert Eagle
ID: 25 Shotgun
ID: 29 MP5
ID: 41 Spray
ID:1 Kastet

Spawn:
Spawn oczywiście na dzielnicy El Corona, współrzędne-
AddPlayerClass(19,1852.0388,-2067.5933,15.0219,2.0969,0,0,0,0,0,0); //

Pojazdy:
1xHermes ID: 474
Rozmieszczenie-AddPlayerClass(19,1878.0867,-2042.9644,13.3828,359.5901,0,0,0,0,0,0); //

1xBurrito ID: 482
Rozmieszczenie - AddPlayerClass(19,1878.0867,-2042.9644,13.3828,359.5901,0,0,0,0,0,0); //

2xSavanna ID: 567 Rozmieszczenie-AddPlayerClass(19,1878.1484,-2034.3590,13.3906,359.5901,0,0,0,0,0,0); //
Rozmieszczenie2-AddPlayerClass(19,1878.1844,-2029.3628,13.3906,359.5901,0,0,0,0,0,0); //

1xEsperanto ID: 419
Rozmieszczenie-AddPlayerClass(19,1878.2285,-2023.2300,13.3906,359.5901,0,0,0,0,0,0); //)

2xBike ID: 509
Rozmieszczenie
AddPlayerClass(19,1887.5127,-2021.8530,13.3906,183.8085,0,0,0,0,0,0); //
Rozmieszczenie2- AddPlayerClass(19,1887.7633,-2027.7600,13.3906,180.3618,0,0,0,0,0,0); //

Dziękuję za przeczytanie mojej aplikacji mam nadzieję że zostanie ona pozytywnie rozpatrzona. Dużo nad nią pracowałem.
Słowo do Mrucznika- Drogi Mruczniku jeśli nie spodobała Ci się moja aplikacja lub nie masz czasu tworzyć gangu, proszę 2 rzeczy-aby powstała rodzina o tej nazwie i abyś usunął rodzinę The Reds Elite lub zmienił jej nazwę na Varios Los Aztecas oraz abyś dodał skiny o ID: 116,115,114 do wybierałki. Z góry dzięki :).

Oto ss z moich statów:


Dzięki wszystkim za wszystko. Pozdro dla Joshuy :)


Jestem za, Reds Elite upadło i to będzie dobre rozwiązanie.
no czekam tylko na ten gang jak powstanie to zmieniam nick
The Reds Elite upadło no niestety,ale to myślę że będzie dobre rozwiązanie


Ludzie Redsi to była zwykła rodzina. Zresztą nie wydaje wam się że na servie starczy organizacji przestępczych :
1.YKZ
2.LCN
3.HA
4.WSP
5.Groove
6. Vagos
7. Rodziny(np. Riddle, Full)

Naprawdę tych organizacji starczy, teraz otwórzmy się na organizacje publiczne.
9 latek rozwalił 4 uzbrojonych gangsterów sam. No, nieźle.

Napracowałeś się przy tym, więc nie potrafię nie poprzeć tej organizacji. Powodzenia
Jeden gangster był uzbrojony ;)

[ Dodano: 11 Kwiecień 2010, 14:54 ]
Oczywiście że Za :OOO
Za za za !
Jestem za
Jeśli Mrucznik nie zrobi gangu obiecał mi że doda skiny do wybierałki. Będzie mógł każdy w nich chodzić ale lepsze to niż nic.
Jestem Za
Jestem jak najbardziej ZA
Za, jestem w Reds i chcę być w VLA.
Jestem ZA ale ja rozumiem że ta rodzina idzie na miejsce Reds'ów ? A jeśli chodzi o skiny, pojazdy to nie możesz miec własnych.
Jeśli ktoś może to niech zamknie temat. Wiem, że nie powstanie nowa frakcja ale zwolniło się miejsce na rodzinę oto temat przeniesiony: http://www.mrucznik-rp.wxv.pl/topics50/3768.htm
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • apo.htw.pl